piątek, 17 maja 2013

Zakochałam się w ...

komuś na kafe odbija i podbija stare tematy, parę dni temu było o kupie i pierdach a dzisiaj...o zakochaniu!
























Najbardziej rozbawiło mnie " zakochałam się w bratu..." oraz "zakochałam się w cyganie z tramwaju" :D

tutaj cygan :D

środa, 15 maja 2013

Sennik: patrzeć przez zielone, całe plastikowe okulary bez szkieł

Miałam sen o okularach przeciwsłonecznych. Wpisując w google taką tematykę można napotkać wiele niejednoznacznych interpretacji, więc i ja dodam moją.
Trafiłam do miejsca gdzie było mnóstwo okularów... cała masa pięknych przeciwsłonecznych...zaczęłam przymierzać - pierwsze były zielone, takie jakby plastikowe, kształt ray banow wayfarerów,  miały ozdobne chyba czarne wyżłobienia w uchwytach i co ciekawe oraz dziwne, zamiast szkiełek miały...też taką jakby masę/plastik, również zielony, zdobiony. Założyłam je na nos i chciałam sobie cyknąć w nich fotę do lustra. Miałam plan przymierzyć je wszystkie i we wszystkich zrobić sobie zdjęcie. Skończyło się na tych jednych.

 Sennik: patrzeć przez zielone, całe plastikowe okulary bez szkieł - jakaś niedorzeczna myśl przesłania Ci sens, boisz się patrzeć w światło, w siebie, pragniesz zniknąć, być niewidzialnym, musisz otworzyć się i porzucić negatywizm, zieleń to kolor nadziei (rzekomo), więc daj szansę sobie bądź komuś.

poniedziałek, 13 maja 2013

Sennik: zgubienie sie w szkole/na uczelni i poszukiwanie sali

powtarzający się sen, drugi raz śniło mi się,że nie mogę dojść do pewnej sali, że jestem spóźniona i nie wiem jak tam dojść.
korytarze, tłok, schody...
 sen o zgubieniu się o poszukiwaniu sali  - błądzisz, chociaż wiesz co chcesz osiągnąć to nie wiesz jak, bądź na odwrót, robisz wszystko, ale nie wiesz po co. Goni Cię czas a Ty stoisz w miejscu, to napawa Cię lękiem, będziesz spóźniony - z tyłu za innymi. Nie denerwuj się, każdy ma swój czas. Nie musisz mieć jeszcze dzieci, faceta, pracy, wyktszałcenia.

niedziela, 12 maja 2013

Kradzież czterolistnej koniczyny

Hej, słuchajcie dopuściłam się czynu niegodnego - ukradłam roślinkę. Szukałam kilka godzin na kolanach, w rosie, koniczyny o czterech liściach i gdy zobaczyłam ją, to zauważyłam płot :( ale sięgnęłam moją ultrachudą ręką po nią, zerwałam i bum! będę mieć szczęście? czy kradzione się nie liczy? a może przyniesie mi pecha? sąsiad to miły staruszek i na pewno by się po nią nie schylił.