Mag ten wyjawił mi iż, po pierwsze mam olbrzymią energię życiową, która jest przyblokowana dwoma głazami, jeden głaz jest z mojej winy, pomoże mi go odsunąć, natomiast drugi głaz to moje dwie babki - jedna babka, dewotka, chora w swoim dewotyzmie, uważa się za najświętszą, najmądrzejszą i ogólnie zżera ją pycha. Ona się za mnie modli i namawia moją mamę o modlitwy, modlą się dwie o wspaniałego męża dla mnie :O co przynosi odwrotny rezultat, z drugiej strony jest druga babka, odjechana hipiska, wegetarianka i buddyjka, która też robi jakieś czary mary, medytacje, pali kadzidełka i wizualizuje sobie mnie z jakimś mężczyzną (nie musi być nawet moim mężem) i to co dla niej najważniejsze - żeby on był przystojny i żeby szybko pojawiło się dziecko, bo ona marzy o prawnuku!
Te dwa bieguny tak się ze sobą krzyżują, zderzają, że wychodzi z tego wielkie nic, ale aurę i tak mam zblokowaną i przepełnioną zawiesiną oczekiwań, modlitw, wizualizacji.
I Mag ten potwierdził też moje obawy - że jestem niespójna, jestem nieszczęśliwa, mam wciąż niewybraną drogę życiową, miotam się między 11 a 2. Jednakże pochwalił moje płynięcie z falą, poddawanie się przeznaczeniu. Będziemy pracować nad uspójnieniem Mnie - i mojej Osobowości. Będę również musiała naprawdę poważnie zastanowić się czy:
- chcę być kapłanką/guru/ prowadzić ludzi, oświecać, pomagać, tworzyć
- chcę zaspokoić pragnienia (być może nie moje) posiadania męża i dzieci
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą relacje damsko - męskie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą relacje damsko - męskie. Pokaż wszystkie posty
sobota, 22 października 2016
Dowiedziałam się od Maga prawdy o sobie i moich nieszczęściach w związkach!
środa, 19 października 2016
ZASADY ZWIĄZKU, oraz jak poradzić sobie z rozstaniem, czy w ogóle warto być w związku?
Znowu na kafeterii udzielam porad sercowo, życiowych. Trochę nie podoba mi się ta moja tendencja do wymądrzania się, ale napiszę to też tutaj:
W związkach zawsze się jest częściowo zależnym od drugiej osoby, czasem więcej niż częściowo.
Niektórzy bez reszty oddają się związkom, myślą o swojej drugiej połówce więcej niż o sobie samym, dbają o tą osobę bardziej, zapominając o swych potrzebach, pragnieniach. Jedynym pragnieniem jest być przy tej drugiej połówce. Inni mają normalne życie, a związek jest dodatkiem, jest częścią ich perfekcyjnego życia. Mają studia, pracę, mieszkanie, samochód, przyjaciół, fitness, chłopaka/dziewczynę. A potem nagle trach rozstanie + zdziwienie albo ślub.
Ogólnie to nie służy. Związki nie służą jednostce do wyjątkowego rozwoju. Co najwyżej do przeżycia spokojnego, szczęśliwego (mniej lub bardziej) życia.
W drugiej osobie nie można pokładać żadnej nadziei.
Zdradzić/ zostawić / wykorzystać może nawet współmałżonek. Porzucenie nie jest ani Twoją winą ani nie masz na to wpływu. To na co masz wpływ to na swoje myślenie - nadawanie znaczeń różnym sytuacjom. Od Ciebie tylko zależy czy będziesz się z rozstania śmiać czy płakać.
Ogólnie o związkach coś więcej, bo ja od razu przeszłam do rozstań - a no przeszłam, dlatego, że to temat głównie przewijający się na kafeterii. Przecież szczęśliwe, zakochane dziewczyny nie piszą - są zajęte. Dopiero jak pojawią się kłopoty...
o związkach :
najważniejsze - ja popełniałam ten błąd - przestawałam być sobą !
a przecież w tym się zakochiwali/ zauroczyli
1.BYĆ SOBĄ - nie dla nich, a dla SIEBIE
w momencie, gdy poczujesz się niekomfortowo być może właśnie zaczynasz się zatracać.
być może zmieniłaś nawyki, może przestałaś pić, a może zaczęłaś biegać, może zaczęłaś ćpać albo nosić obcasy.
NIE IDŹ TĄ DROGĄ!
2. NIE ZMIENIAJ SIĘ - być może się rozstaniecie, co wtedy? będziesz nową wersją siebie czy starą? co przy kolejnym związku?
miałam koleżankę, która co chłopak to zmiana koloru włosów byle się przypodobać.
3. BĄDŹ EGOISTKĄ ! - zdrowy egoizm, a chory egoizm? chory egoizm to jakbyś wykorzystywała facetów, ale nawet wtedy, gdy kobieta jest piekna manipulatorką facet się nie obrazi.
Zdrowy egoizm nie polega jednak na wykorzystywaniu nikogo. Po prostu o dbaniu o siebie w pierwszej kolejności.
4. NIE OBNIŻAJ STANDARDÓW - czy to jeśli chodzi o wygląd czy zachowanie - wady w końcu mogą zacząć Cię denerwować. U mnie tak było. Wielokrotnie. Z początku dawałam szanse komuś , komu nie powinnam.
5. ZASTANÓW SIĘ czy związek w ogóle jest Ci potrzebny i jeśli tak do jakich celów ?
zastanów się dobrze. Nie patrz na koleżanki, ile z nich wyszło już za mąż i z dumą pawia mogło zmienić wreszcie status na fejsbuku oraz nazwisko tamże. Albo utrudnić sobie życie dopisując długaśne nazwisko słodkiego męża do swojego nazwiska.
Zastanów się czy naprawdę chciałabyś już teraz mieć męża? mieć bobasa? Wiem to niby nic niezwykłego i nawet nastolatki dają sobie z tym radę. Ale pomyśl ponownie. Masz tyle lat ile masz i wciąż jesteś sama/ bezdzietna. Zatem było pewnie coś co Cię zajmowało? Co to było? masz pasję?
*6. TESTUJ - jesteś w super związku? dopiero zaczynacie się spotykać? a Tobie zależy? sprawdź go.
nieważne jak wiernego udaje, jak zakochany jest, czasem piękna kobieta potrafi zawrócić mu w głowie. sprawdź czy mu zawróci. zaufanie to podstawa? chcesz zostać ze złamanym sercem? droga wolna.
Tak naprawdę kochać powinniśmy tylko samych siebie i tylko sobie ufać. Choć nie zawsze.
W związkach zawsze się jest częściowo zależnym od drugiej osoby, czasem więcej niż częściowo.
Niektórzy bez reszty oddają się związkom, myślą o swojej drugiej połówce więcej niż o sobie samym, dbają o tą osobę bardziej, zapominając o swych potrzebach, pragnieniach. Jedynym pragnieniem jest być przy tej drugiej połówce. Inni mają normalne życie, a związek jest dodatkiem, jest częścią ich perfekcyjnego życia. Mają studia, pracę, mieszkanie, samochód, przyjaciół, fitness, chłopaka/dziewczynę. A potem nagle trach rozstanie + zdziwienie albo ślub.
Ogólnie to nie służy. Związki nie służą jednostce do wyjątkowego rozwoju. Co najwyżej do przeżycia spokojnego, szczęśliwego (mniej lub bardziej) życia.
W drugiej osobie nie można pokładać żadnej nadziei.
Zdradzić/ zostawić / wykorzystać może nawet współmałżonek. Porzucenie nie jest ani Twoją winą ani nie masz na to wpływu. To na co masz wpływ to na swoje myślenie - nadawanie znaczeń różnym sytuacjom. Od Ciebie tylko zależy czy będziesz się z rozstania śmiać czy płakać.
Ogólnie o związkach coś więcej, bo ja od razu przeszłam do rozstań - a no przeszłam, dlatego, że to temat głównie przewijający się na kafeterii. Przecież szczęśliwe, zakochane dziewczyny nie piszą - są zajęte. Dopiero jak pojawią się kłopoty...
o związkach :
najważniejsze - ja popełniałam ten błąd - przestawałam być sobą !
a przecież w tym się zakochiwali/ zauroczyli
1.BYĆ SOBĄ - nie dla nich, a dla SIEBIE
w momencie, gdy poczujesz się niekomfortowo być może właśnie zaczynasz się zatracać.
być może zmieniłaś nawyki, może przestałaś pić, a może zaczęłaś biegać, może zaczęłaś ćpać albo nosić obcasy.
NIE IDŹ TĄ DROGĄ!
2. NIE ZMIENIAJ SIĘ - być może się rozstaniecie, co wtedy? będziesz nową wersją siebie czy starą? co przy kolejnym związku?
miałam koleżankę, która co chłopak to zmiana koloru włosów byle się przypodobać.
3. BĄDŹ EGOISTKĄ ! - zdrowy egoizm, a chory egoizm? chory egoizm to jakbyś wykorzystywała facetów, ale nawet wtedy, gdy kobieta jest piekna manipulatorką facet się nie obrazi.
Zdrowy egoizm nie polega jednak na wykorzystywaniu nikogo. Po prostu o dbaniu o siebie w pierwszej kolejności.
4. NIE OBNIŻAJ STANDARDÓW - czy to jeśli chodzi o wygląd czy zachowanie - wady w końcu mogą zacząć Cię denerwować. U mnie tak było. Wielokrotnie. Z początku dawałam szanse komuś , komu nie powinnam.
5. ZASTANÓW SIĘ czy związek w ogóle jest Ci potrzebny i jeśli tak do jakich celów ?
zastanów się dobrze. Nie patrz na koleżanki, ile z nich wyszło już za mąż i z dumą pawia mogło zmienić wreszcie status na fejsbuku oraz nazwisko tamże. Albo utrudnić sobie życie dopisując długaśne nazwisko słodkiego męża do swojego nazwiska.
Zastanów się czy naprawdę chciałabyś już teraz mieć męża? mieć bobasa? Wiem to niby nic niezwykłego i nawet nastolatki dają sobie z tym radę. Ale pomyśl ponownie. Masz tyle lat ile masz i wciąż jesteś sama/ bezdzietna. Zatem było pewnie coś co Cię zajmowało? Co to było? masz pasję?
*6. TESTUJ - jesteś w super związku? dopiero zaczynacie się spotykać? a Tobie zależy? sprawdź go.
nieważne jak wiernego udaje, jak zakochany jest, czasem piękna kobieta potrafi zawrócić mu w głowie. sprawdź czy mu zawróci. zaufanie to podstawa? chcesz zostać ze złamanym sercem? droga wolna.
Tak naprawdę kochać powinniśmy tylko samych siebie i tylko sobie ufać. Choć nie zawsze.
Etykiety:
jak być szczęśliwym,
jak poradzić sobie z rozstaniem,
kafe,
kafeteria,
poradnik,
porady,
rady,
relacje damsko - męskie,
rozstania,
związki
sobota, 3 września 2016
Różnice między Starą Panną, a Singielką
Dziś postanowiłam zgłębić pewien temat, a mianowicie czym się różni Singielka od Starej Panny, dajmy na to kobieta wiek od 30 do 40 lat...
1. Singielka jest ładna/piękna/atrakcyjna/ponętna - ma powodzenie
Stara panna jest brzydka/gruba/zaniedbana/nieatrakcyjna - nie ma powodzenia
2. Singielka dba o siebie, pięknie pachnie, używa dobrych kosmetyków, ma błyszczące, gęste, długie włosy, kolorowe paznokcie
Stara panna najczęściej ma krótkie włosy albo długie i cienkie, zaniedbane, niefarbowane, pierdzi i śmierdzi, nie dba o siebie, ma paznokcie z grzybicą albo bezbarwne
3. Singielka nosi trampki, adidasy, buty na obcasie, koturnie,
Stara panna nosi buty trekkingowe albo sandały a la pielgrzym
4. Singielka ubiera się kolorowo, czasem wyzywająco, czasem sportowo, czasem kobieco,
Stara panna ubiera się nudno, bez polotu, "przyzwoicie" albo jak własna babcia 70 lat temu
5. Singielka uprawia sporty, ma pasje, dba o ciało i umysł
Stara panna może rozwiązuje krzyżówki i ogląda seriale
6. Singielka ma dużo znajomych, przeważnie facetów
Stara panna spędza czas z rodziną (rodzicami, siostrami, braćmi), kotami, innymi starymi pannami
7. Singielka jeździ motocyklem, rowerem, skuterem wodnym, śnieżnym albo fajnym autem/ dużym lub sportowym
Stara panna jeździ corsą, mikrą, yarisem, tico, seicento itp. ogólnie czymś małym, okrągłym, mydelniczką
8. Ewentualnie singielka jest wożona przez faceta
Stara panna może być wożona wyłącznie przez ojca lub brata, ewentualnie sama wozi jakichś przegrańców życiowych licząc, że może taki desperat się zgodzi na związek
9. Singielka jest szczęśliwa i żyje swoim życiem, nie czeka na faceta
Stara panna ciągle liczy, że los się odmieni, że znajdzie mężczyznę, że będzie biała suknia, dzieci...
10. Singielka mając 35 lat jest jeszcze młoda i wszystko przed nią
Stara panna mając 35 lat jest już stara i nic jej nie czeka.
Ogólnie to są stereotypy wszystko, chociaż ja mam w otoczeniu dokładnie 2 kobiety reprezentujące skrajne przypadki czyli typowa singielka (silna, zwarta, pewna siebie, wesoła, zadbana kobieta) vs stara panna ( wygląda na 10 lat starszą niż tamta, jest zaniedbana i wygląda na mało sympatyczną i mało interesującą).
Na koniec tylko dodam, że nawet będąc starą panną można jeszcze przekonwertować się na singielkę :)
Wszystko jest w głowie!
1. Singielka jest ładna/piękna/atrakcyjna/ponętna - ma powodzenie
Stara panna jest brzydka/gruba/zaniedbana/nieatrakcyjna - nie ma powodzenia
2. Singielka dba o siebie, pięknie pachnie, używa dobrych kosmetyków, ma błyszczące, gęste, długie włosy, kolorowe paznokcie
Stara panna najczęściej ma krótkie włosy albo długie i cienkie, zaniedbane, niefarbowane, pierdzi i śmierdzi, nie dba o siebie, ma paznokcie z grzybicą albo bezbarwne
3. Singielka nosi trampki, adidasy, buty na obcasie, koturnie,
Stara panna nosi buty trekkingowe albo sandały a la pielgrzym
4. Singielka ubiera się kolorowo, czasem wyzywająco, czasem sportowo, czasem kobieco,
Stara panna ubiera się nudno, bez polotu, "przyzwoicie" albo jak własna babcia 70 lat temu
5. Singielka uprawia sporty, ma pasje, dba o ciało i umysł
Stara panna może rozwiązuje krzyżówki i ogląda seriale
6. Singielka ma dużo znajomych, przeważnie facetów
Stara panna spędza czas z rodziną (rodzicami, siostrami, braćmi), kotami, innymi starymi pannami
7. Singielka jeździ motocyklem, rowerem, skuterem wodnym, śnieżnym albo fajnym autem/ dużym lub sportowym
Stara panna jeździ corsą, mikrą, yarisem, tico, seicento itp. ogólnie czymś małym, okrągłym, mydelniczką
8. Ewentualnie singielka jest wożona przez faceta
Stara panna może być wożona wyłącznie przez ojca lub brata, ewentualnie sama wozi jakichś przegrańców życiowych licząc, że może taki desperat się zgodzi na związek
9. Singielka jest szczęśliwa i żyje swoim życiem, nie czeka na faceta
Stara panna ciągle liczy, że los się odmieni, że znajdzie mężczyznę, że będzie biała suknia, dzieci...
10. Singielka mając 35 lat jest jeszcze młoda i wszystko przed nią
Stara panna mając 35 lat jest już stara i nic jej nie czeka.
Ogólnie to są stereotypy wszystko, chociaż ja mam w otoczeniu dokładnie 2 kobiety reprezentujące skrajne przypadki czyli typowa singielka (silna, zwarta, pewna siebie, wesoła, zadbana kobieta) vs stara panna ( wygląda na 10 lat starszą niż tamta, jest zaniedbana i wygląda na mało sympatyczną i mało interesującą).
Na koniec tylko dodam, że nawet będąc starą panną można jeszcze przekonwertować się na singielkę :)
Wszystko jest w głowie!
niedziela, 28 sierpnia 2016
Facet nigdy nie spotyka się z Kobietą bezinteresownie!
Zapamiętajcie to, a będzie Wam w życiu łatwiej. Czy kobiet to również dotyczy? trudno mi powiedzieć.
Dlatego, nie ufajcie, że ten misiek czy inny jest Waszym kumplem, bo on Cię lubi, ale jakbyś mu się minimalnie nie podobała to wolałby towarzystwo kogoś innego.
Faceci pragną spotykać się z pięknymi laskami, mogą być nawet we friendzone, bo lepsze to niż nic.
Wolą przyjaźń z piękną kobietą niż miłość z brzydką :)
Co mnie natchnęło do napisania tego posta?
Zastanawianie się czy pewien facet chce mnie spotykać i czy mu się nie narzucam, ale po pierwsze traktuję go jak kolegę, a po drugie on również nie składa mi żadnych propozycji. Traktujemy się jak ludzie.
Jednak warto pamiętać, że mężczyźni to egoiści. Nieliczni są skłonni do poświęceń. Także, jeśli zastanawiasz się czy facet, który się z Tobą spotkał kilka razy jest zainteresowany to jest tylko jedna odpowiedź:
TAK.
Dlatego, nie ufajcie, że ten misiek czy inny jest Waszym kumplem, bo on Cię lubi, ale jakbyś mu się minimalnie nie podobała to wolałby towarzystwo kogoś innego.
Faceci pragną spotykać się z pięknymi laskami, mogą być nawet we friendzone, bo lepsze to niż nic.
Wolą przyjaźń z piękną kobietą niż miłość z brzydką :)
Co mnie natchnęło do napisania tego posta?
Zastanawianie się czy pewien facet chce mnie spotykać i czy mu się nie narzucam, ale po pierwsze traktuję go jak kolegę, a po drugie on również nie składa mi żadnych propozycji. Traktujemy się jak ludzie.
Jednak warto pamiętać, że mężczyźni to egoiści. Nieliczni są skłonni do poświęceń. Także, jeśli zastanawiasz się czy facet, który się z Tobą spotkał kilka razy jest zainteresowany to jest tylko jedna odpowiedź:
TAK.
sobota, 27 sierpnia 2016
Facet olał mnie po roku czy jestem beznadziejna - porady dla kobiet ze złamanymi sercami :)
I znowu świeci Słońce, wstałam rano, mimo, że sobota. Budzę się szczęśliwa do mojego wspaniałego życia. Wchodzę na kafeterię i ?
"Facet mnie olał po roku. Czy to znaczy ze jestem beznadziejna? "
http://f.kafeteria.pl/temat/f1/facet-mnie-olal-po-roku-czy-to-znaczy-ze-jestem-beznadziejna-p_6602858
Obok takiego tematu nie mogłam przejść obojętnie.
Drogie Kobiety...
"gość dziś [07:16]
"Facet mnie olał po roku. Czy to znaczy ze jestem beznadziejna? "
http://f.kafeteria.pl/temat/f1/facet-mnie-olal-po-roku-czy-to-znaczy-ze-jestem-beznadziejna-p_6602858
Obok takiego tematu nie mogłam przejść obojętnie.
Drogie Kobiety...
"gość dziś [07:16]
Moje poczucie wartosci spadlo do zera, sczegolnie ,ze prawie niegdy nie mowil mi komplementow, juz od obcych je predzej dostawałam niz od niego i w koncu mnie olał z dnia na dzien
Po pierwsze poczucie wartosci spadlo do zera, a po drugie bedzie mi go brakowało.. "
Kim jest taki facet?
Jest dupkiem.
Związki mają Nas rozwijać i uszczęśliwiać. Gdzie tu wartość dodana? Atrakcyjna dziewczyna, komplementowana przez obcych, a od własnego nie usłyszała nic miłego. Tkwiła w gównianym związku, aż on ją olał.
To było do przewidzenia.
Dziewczyna szuka winy w sobie. A prawik jej doradza
Nie szukajcie winy w sobie, chcecie być w fajnym związku, być szczęśliwe, macie do tego prawo. To nie jest wina.
"znudziłaś mu się.. " " nie byłaś wariatką w łóżku" itp.
wariatka w łóżku
naczytają się kobiety porad takiego prawika, a potem robią z siebie prostytutki 
- jedna rada - w łóżku jak i w życiu bądź sobą i niczego nie udawaj
- jedna rada - w łóżku jak i w życiu bądź sobą i niczego nie udawaj
faceci sobie dużo mogą wymagać, im więcej dajecie tym oni bardziej tracą szacunek do Was,taka prawda. Moja przyjaciółka robiła facetowi loda, chociaż się brzydziła, ale mija 5 lat, a on nadal się nie oświadczył. To ma być związek? Rezygnowanie z własnych marzeń i potrzeb?
Rezygnowanie z komplementów i szczęścia?
Dlaczego faceci latają za laskami, które mają ich w doopie? To nie mit, choćby Ci facet mówił, że on jest inny, to nie jest. Chyba, że nie ma ptaka (eunuch). Każdy pragnie tego czego nie może mieć.
Nie szukajcie winy w sobie, chcecie być w fajnym związku, być szczęśliwe, macie do tego prawo. To nie jest wina.
Jeśli zaś chodzi o mnie to mam znowu kaca, chociaż ostatni raz alkohol spożywałam w środę! Czuję się trochę fizycznie słabo. Słucham bałkańskiej muzyki.
Posłuchajcie sobie to może i Wam nastrój poprawi się
Etykiety:
dla kobiet,
facet olał mnie po roku czy jestem beznadziejna,
kafe,
kafeteria,
poradnik,
porady,
rady,
randki,
relacje damsko - męskie,
szacunek,
wartość,
związki
czwartek, 21 kwietnia 2016
Jakich kobiet poszukują mężczyźni sukcesu na portalach randkowych typu tinder?
Tak jak zapowiadałam ostatnio dzisiaj poruszę temat Jakich kobiet poszukują mężczyźni sukcesu na portalach randkowych?
Niedawno zdałam sobie sprawę z mojego powodzenia na tinderze. Oczywiście nie przesuwałam w prawo byle kogo - z reguły o wyborze pozytywnym decydowały dwa proste czynniki:
- atrakcyjność (dla każdego rozumiana inaczej, dla mnie głównie fizyczna)
- inteligencja (wygląd niewskazujący na tępaka, brak opisu lub sensowny opis, czyli taki bez 420* , brak zdjęć np z butelką przy twarzy)
*Co oznacza 420 w opisie na tinderze? Nie oznacza nic innego, jak to, że delikwent nie błyszczy intelektem i chwali się byciem fanem marihuany ;)
Moje maksimum to było 380par, z czego z około setką prowadziłam rozmowy lub zaczęłam i nie skończyłam. Wiadomo, przy takiej liczbie jest ciężko i robi się selekcję już na podstawie rozmowy.
A teraz przechodząc do sedna, nawiązałam kontakt z kilkoma znanymi facetami, ex- modelami, aktorami, artystami, sportowcami, biznesmenami i jednym dyplomatą. Ogólnie nie oceniam ludzi po zawodzie, majątku, ale dla większości pewnie o czymś ten fakt stanowi. Np o osiągniętym sukcesie. Dla mnie to facet, który nie zasuwa jak osioł w korporacji tylko robi coś po swojemu.
Obraz mężczyzny sukcesu, wyciągam tutaj średnią z 20 najciekawszych jakich poznałam :
- wiek: 26-34, po uśrednieniu idealna liczba 30. 30 latek to najatrakcyjniejszy facet, a przynajmniej dla 26 letniej kobiety.
- uroda/atrakcyjność : 7-10/10 , czyli 8,5 , mocne 8,5 , bardzo przystojni mężczyźni, brzydkich poniżej 5 przesuwałam w lewo, sama uważam siebie za 6 lub 7/10, więc mężczyzn wybierałam atrakcyjniejszych ode mnie do tego dodam jeszcze wzrost, który dla mnie ma znaczenie (mam 173cm) - "moi" panowie deklarowali minimum 182 cm, większość tych spotkanych na żywo, była jeszcze wyższa
- jeśli chodzi o kariery i wykształcenie: 100% posiadało przynajmniej mgr, część mgr inż. , kilku dr, niektórzy robili kolejne studia, nie było bezrobotnych ani szarych pracowników korporacji, z ciekawostek: trafił mi się np youtuber z ponad 400 tys wyświetleń (jednak nie mogłam się z nim spotkać, ale o tym kiedy indziej)
- majątek - dla mnie to jest mało ważny aspekt u potencjalnego partnera, ale dla dużej ilości kobiet liczy się to, więc TAK , byli to bogaci faceci, mieli swoje firmy, mieszkania, auta, paru wynajmowało mieszkanie, być może odkładali na własne, lub nie lubią siedzieć w miejscu
Kiedy mamy już obraz mężczyzny sukcesu (Przystojny, wysoki, inteligentny, wykształcony, bogaty) możemy przejść dalej. Mój obraz: z urody lekko powyżej przeciętnej, wysoka, inteligentna, wykształcona, praca i bogactwo - umiarkowane, kariery wielkiej nie zrobiłam.
Zestawiając to, nasuwa się pytanie: Co u licha taki facet może widzieć w takiej dziewczynie?!
1. Uroda - jest zapewne mnóstwo piękniejszych ode mnie, kiedyś z ciekawości je przejrzałam, naprawdę, robią wrażenie, w dobie mody na fitness, mają lepsze ciała niż ja, do tego są zadbane - przedłużone włosy, tipsy lub hybrydy, sztuczne rzęsy, zagęszczone brwi, gładka idealna cera, perfekcyjny makijaż, wyglądają jak gwiazdy.
2. Inteligencja - nie gadałam z kobietami, tutaj jednak nie będę skromna - podejrzewam, że na ich tle wypadam korzystniej pod tym względem. Co prawda mam trudny charakter, problemy z komunikacją, ale ludzie na pewnym poziomie już tak mają. Dlatego to ich nie zniechęca, sami są podobni, do tego mam trochę męski logiczny styl myślenia, konkretność (oczywiście kiedy nie jestem emocjalna i kobieca :) )
3. Praca, wykształcenie, prestiż - to dla facetów wbrew pozorom liczy się bardzo - nie mając się czym pochwalić nie mówię im co robię ;) Z reguły sama też nie wypytuję, no chyba, że sami się chwalą.
Nie jestem najlepszą partią, a jednak mam ogromne powodzenie. Moja hipoteza jest taka:
ad. 1. Prawdziwy mężczyzna sukcesu nie szuka pięknej lali, szuka przeciętnej, takiej, która mu się podoba, ale nie musi wyglądać jak gwiazda. Przy nim i tak będzie błyszczeć. Taki mężczyzna jest SPEŁNIONY i nie szuka tzw fejmu. Nie ma kompleksów i kobieta ma być dla niego, a nie dla kolegów i ich zazdrosnych spojrzeń. Wybierze przeciętną, ponad przeciętną, ale nie będzie przedkładać urody nad inne wartości. Tj jeśli trafi się inteligentna, wrażliwa 10/10 to wybierze ją, ale nie oszukujmy się, ideały nie istnieją.
ad.2 Mężczyzna sukcesu nie szuka ozdóbki, chyba, że mowa o poszukiwaniach kochanki. Szuka partnerki do rozmów, osoby na poziomie, ze sporą wiedzą o otaczającym świecie, z zainteresowaniami, inteligentnej, dowcipnej, tu też problem może się pojawić, jeśli będzie mądrzejsza od faceta. Może się przestraszyć.
Co do komunikacji - dobrze, gdy jesteś w miarę komunikatywna, pamiętaj, oni osiągnęli sukces zawodowy, ale skoro są samotni, są na tym portalu to czegoś im brakuje, prawdopodobnie nie radzą sobie w relacjach międzyludzkich, zwłaszcza tych romantycznych. Ja mam trudny charakter, ale podtrzymywałam rozmowy, nie zgrywałam mimozy, która sama czeka na wiadomość. Tzn pierwszą zawsze wysyłali mi mężczyźni, ja po prostu podtrzymywałam.
ad. 3 Kariera - Mężczyzna sukcesu wiele osiągnął, własną ciężką pracą (dlatego doceni jeśli pracujesz, choćby było to słabe stanowisko), sprytem lub odrobiną szczęścia. Jest samcem alfa i zapewniam Cię - on nie poszukuje konkurencji, jeśli jesteś silna, waleczna, myślisz tylko o karierze to dla niego będziesz wyzwaniem może jeśli chodzi o zaciągnięcie do łóżka, o wspólnym życiu nie pomyśli. Mężczyźni sukcesu uwielbiają delikatne kobiety, chcą czuć się silni, męscy, potrzebni, czy pani dyrektor korporacji, która przeszła wszystkie kursy z negocjacji, pewności siebie i manipulacji będzie sprawiła, że z mężczyzny wyjdzie lew?
Oczywiście, takie kobiety też są potrzebne, zauważyłam, że imponują bezrobotnym facetom lub takim na niskich stanowiskach. Ja tu oczywiście mówię o polskich warunkach, bo na zachodzie pewnie jest inaczej. Tam kobieta robi to samo co facet, jedzą na mieście, piorą na mieście, dziecko robią na mieście... Czysty układ.
Podsumowując, bądź piękna/ładna, naturalna, uśmiechnięta, bądź sobą, pisz z mężczyznami otwarcie, nie pogrywaj, mężczyzna sukcesu to człowiek, który nie walczy ze swoimi pragnieniami, jeśli nie odzywa się kilka dni, to dlatego, że inna zawróciła mu w głowie, a nie dlatego, że Ty zrobiłaś coś nie tak, on nie będzie chciał się bawić w gonienie króliczka, tylko gra w otwarte karty, nie bądź zbyt silna - takie kobiety nie potrzebują faceta w ich oczach, a oni chcą być potrzebni. Chcą być potrzebni i kochani, doceniani, podziwiani. Ty powinnaś być spokojna, odprężona, ale komunikatywna, towarzyska, wesoła, tak by wiedział, że w razie problemów, będziesz wsparciem, a nie wpadniesz w depresję lub uciekniesz.
Jak zawsze wszystko opisałam bardzo chaotycznie, ale mam nadzieję, że jeśli ktoś to przeczyta to ją lub jego natchnie :)
Niedawno zdałam sobie sprawę z mojego powodzenia na tinderze. Oczywiście nie przesuwałam w prawo byle kogo - z reguły o wyborze pozytywnym decydowały dwa proste czynniki:
- atrakcyjność (dla każdego rozumiana inaczej, dla mnie głównie fizyczna)
- inteligencja (wygląd niewskazujący na tępaka, brak opisu lub sensowny opis, czyli taki bez 420* , brak zdjęć np z butelką przy twarzy)
*Co oznacza 420 w opisie na tinderze? Nie oznacza nic innego, jak to, że delikwent nie błyszczy intelektem i chwali się byciem fanem marihuany ;)
Moje maksimum to było 380par, z czego z około setką prowadziłam rozmowy lub zaczęłam i nie skończyłam. Wiadomo, przy takiej liczbie jest ciężko i robi się selekcję już na podstawie rozmowy.
A teraz przechodząc do sedna, nawiązałam kontakt z kilkoma znanymi facetami, ex- modelami, aktorami, artystami, sportowcami, biznesmenami i jednym dyplomatą. Ogólnie nie oceniam ludzi po zawodzie, majątku, ale dla większości pewnie o czymś ten fakt stanowi. Np o osiągniętym sukcesie. Dla mnie to facet, który nie zasuwa jak osioł w korporacji tylko robi coś po swojemu.
Obraz mężczyzny sukcesu, wyciągam tutaj średnią z 20 najciekawszych jakich poznałam :
- wiek: 26-34, po uśrednieniu idealna liczba 30. 30 latek to najatrakcyjniejszy facet, a przynajmniej dla 26 letniej kobiety.
- uroda/atrakcyjność : 7-10/10 , czyli 8,5 , mocne 8,5 , bardzo przystojni mężczyźni, brzydkich poniżej 5 przesuwałam w lewo, sama uważam siebie za 6 lub 7/10, więc mężczyzn wybierałam atrakcyjniejszych ode mnie do tego dodam jeszcze wzrost, który dla mnie ma znaczenie (mam 173cm) - "moi" panowie deklarowali minimum 182 cm, większość tych spotkanych na żywo, była jeszcze wyższa
- jeśli chodzi o kariery i wykształcenie: 100% posiadało przynajmniej mgr, część mgr inż. , kilku dr, niektórzy robili kolejne studia, nie było bezrobotnych ani szarych pracowników korporacji, z ciekawostek: trafił mi się np youtuber z ponad 400 tys wyświetleń (jednak nie mogłam się z nim spotkać, ale o tym kiedy indziej)
- majątek - dla mnie to jest mało ważny aspekt u potencjalnego partnera, ale dla dużej ilości kobiet liczy się to, więc TAK , byli to bogaci faceci, mieli swoje firmy, mieszkania, auta, paru wynajmowało mieszkanie, być może odkładali na własne, lub nie lubią siedzieć w miejscu
Kiedy mamy już obraz mężczyzny sukcesu (Przystojny, wysoki, inteligentny, wykształcony, bogaty) możemy przejść dalej. Mój obraz: z urody lekko powyżej przeciętnej, wysoka, inteligentna, wykształcona, praca i bogactwo - umiarkowane, kariery wielkiej nie zrobiłam.
Zestawiając to, nasuwa się pytanie: Co u licha taki facet może widzieć w takiej dziewczynie?!
1. Uroda - jest zapewne mnóstwo piękniejszych ode mnie, kiedyś z ciekawości je przejrzałam, naprawdę, robią wrażenie, w dobie mody na fitness, mają lepsze ciała niż ja, do tego są zadbane - przedłużone włosy, tipsy lub hybrydy, sztuczne rzęsy, zagęszczone brwi, gładka idealna cera, perfekcyjny makijaż, wyglądają jak gwiazdy.
2. Inteligencja - nie gadałam z kobietami, tutaj jednak nie będę skromna - podejrzewam, że na ich tle wypadam korzystniej pod tym względem. Co prawda mam trudny charakter, problemy z komunikacją, ale ludzie na pewnym poziomie już tak mają. Dlatego to ich nie zniechęca, sami są podobni, do tego mam trochę męski logiczny styl myślenia, konkretność (oczywiście kiedy nie jestem emocjalna i kobieca :) )
3. Praca, wykształcenie, prestiż - to dla facetów wbrew pozorom liczy się bardzo - nie mając się czym pochwalić nie mówię im co robię ;) Z reguły sama też nie wypytuję, no chyba, że sami się chwalą.
Nie jestem najlepszą partią, a jednak mam ogromne powodzenie. Moja hipoteza jest taka:
ad. 1. Prawdziwy mężczyzna sukcesu nie szuka pięknej lali, szuka przeciętnej, takiej, która mu się podoba, ale nie musi wyglądać jak gwiazda. Przy nim i tak będzie błyszczeć. Taki mężczyzna jest SPEŁNIONY i nie szuka tzw fejmu. Nie ma kompleksów i kobieta ma być dla niego, a nie dla kolegów i ich zazdrosnych spojrzeń. Wybierze przeciętną, ponad przeciętną, ale nie będzie przedkładać urody nad inne wartości. Tj jeśli trafi się inteligentna, wrażliwa 10/10 to wybierze ją, ale nie oszukujmy się, ideały nie istnieją.
ad.2 Mężczyzna sukcesu nie szuka ozdóbki, chyba, że mowa o poszukiwaniach kochanki. Szuka partnerki do rozmów, osoby na poziomie, ze sporą wiedzą o otaczającym świecie, z zainteresowaniami, inteligentnej, dowcipnej, tu też problem może się pojawić, jeśli będzie mądrzejsza od faceta. Może się przestraszyć.
Co do komunikacji - dobrze, gdy jesteś w miarę komunikatywna, pamiętaj, oni osiągnęli sukces zawodowy, ale skoro są samotni, są na tym portalu to czegoś im brakuje, prawdopodobnie nie radzą sobie w relacjach międzyludzkich, zwłaszcza tych romantycznych. Ja mam trudny charakter, ale podtrzymywałam rozmowy, nie zgrywałam mimozy, która sama czeka na wiadomość. Tzn pierwszą zawsze wysyłali mi mężczyźni, ja po prostu podtrzymywałam.
ad. 3 Kariera - Mężczyzna sukcesu wiele osiągnął, własną ciężką pracą (dlatego doceni jeśli pracujesz, choćby było to słabe stanowisko), sprytem lub odrobiną szczęścia. Jest samcem alfa i zapewniam Cię - on nie poszukuje konkurencji, jeśli jesteś silna, waleczna, myślisz tylko o karierze to dla niego będziesz wyzwaniem może jeśli chodzi o zaciągnięcie do łóżka, o wspólnym życiu nie pomyśli. Mężczyźni sukcesu uwielbiają delikatne kobiety, chcą czuć się silni, męscy, potrzebni, czy pani dyrektor korporacji, która przeszła wszystkie kursy z negocjacji, pewności siebie i manipulacji będzie sprawiła, że z mężczyzny wyjdzie lew?
Oczywiście, takie kobiety też są potrzebne, zauważyłam, że imponują bezrobotnym facetom lub takim na niskich stanowiskach. Ja tu oczywiście mówię o polskich warunkach, bo na zachodzie pewnie jest inaczej. Tam kobieta robi to samo co facet, jedzą na mieście, piorą na mieście, dziecko robią na mieście... Czysty układ.
Podsumowując, bądź piękna/ładna, naturalna, uśmiechnięta, bądź sobą, pisz z mężczyznami otwarcie, nie pogrywaj, mężczyzna sukcesu to człowiek, który nie walczy ze swoimi pragnieniami, jeśli nie odzywa się kilka dni, to dlatego, że inna zawróciła mu w głowie, a nie dlatego, że Ty zrobiłaś coś nie tak, on nie będzie chciał się bawić w gonienie króliczka, tylko gra w otwarte karty, nie bądź zbyt silna - takie kobiety nie potrzebują faceta w ich oczach, a oni chcą być potrzebni. Chcą być potrzebni i kochani, doceniani, podziwiani. Ty powinnaś być spokojna, odprężona, ale komunikatywna, towarzyska, wesoła, tak by wiedział, że w razie problemów, będziesz wsparciem, a nie wpadniesz w depresję lub uciekniesz.
Jak zawsze wszystko opisałam bardzo chaotycznie, ale mam nadzieję, że jeśli ktoś to przeczyta to ją lub jego natchnie :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)