Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dziwactwa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dziwactwa. Pokaż wszystkie posty

środa, 3 lipca 2013

Wysysanie jadu z ręki nieznajomym i picie krwi w centrum miasta

Parę dni temu szłam z koleżanką i byłyśmy trochę pijane, podszedł do nas chłopak, był z grupką znajomychm pyta "sory macie chwileczkę?" no to ja,że tak ! nigdy nie odmawiam zanim nie dowiem się o co chodzi, no chyba,że ktoś ma wyjatkowo przerażającą aparycję. W każdym razie koleś podszedł do mnie i zaczął coś robić z rękami, patrzę a tam jakaś krew, chusteczka coś sobie przecierał
zrobiłam wielkie oczy i mówię "NIE PIJEMY KRWI!" i poszłam przed siebie a moja koleżanka została z tyłu, koleś podobno miał nietęgą minę i słyszałam jak odeszłyśmy trochę dalej jak mówi to do znajomych xD pewnie mieli niezły ubaw przez kilka dni albo uznali mnie za totalną wariatkę, ale w sumie więcej ich nie spotkam ;P
no i czego mógł chcieć? pewnie żeby wyssać mu jakiś jad z rany albo coś;(

sobota, 22 czerwca 2013

Mężczyźni, a robaki - na podstawie obserwacji empirycznych na przykładzie



+ dziękuję gościowi z 21:31 z kafeterii za ten komentarz :
"Idz w swiat i nauczaj, tak przenikliwy umysl nie moze sie marnowac w miejscu gdzie jest nierozumiany!"
!!!
:)

czwartek, 25 kwietnia 2013

Dziwny dzień

Spotkałam go. Po raz pierwszy na trzeźwo. Poszło łatwiej niż myślałam. Zero napięcia, nerwów. Nieszczęśliwe zoobojętnienie. Nie patrzę na niego tak samo. To mój brat. A jednak nie wiem czy on to wie. Nadal go uwielbiam, chociaż też nienawidzę. Nie wiem za co te negatywne uczucia. Może to złość..na los...
A jest taki niezwykły...Przywykł do moich dziwactw,aspołeczności, mojego nie odzywania się, odzywania z opóźnieniem, opóźnienia, braku komunikacji,  czuję nić porozumienia, a zarazem znudzenie.Nie spytałam co u niego i nie  chciałam nawet, nie miałam scenariusza o czym z nim rozmawiać, bo nie miałam dziś weny do rozmów. Może powinnam...w końcu to taki dobry, miły, uczynny i przystojny chłopak...Każdy powinien go dobrze traktować,tak jak i on traktuje otoczenie. Myślałam,że więcej już o nim nie napiszę a jednak. Te wszystkie uczucia, całe pół roku stresów,napięć, ekscytacji a teraz pustka, nawet głowa mnie już nie boli...Zostawiłam go. Nie wiedział czemu, ale nie wnikał. Nigdy się nie czepia. Rozumie moje dziwactwa. Jest wspaniały.

czwartek, 21 marca 2013

Więcej śmiechu mniej myślenia!

Heej :) wiecie co ? dzisiaj miałam jakiś niezwykły dzień - śmiałam się od rana do południa, potem zabrakło mi już tchu ;) Wszystko mnie dziś bawiło.Spotkałam się też z CMMem, jako,że miałam humor inny niż dotychczas byłam też odrobinę luźniejsza w kontakcie z Nim - postanowiłam być miła. Zagadnęłam go o coś, a on mnie zapytał czy mnie gdzieś podrzucić. Zaskoczył mnie na tyle,że zamiast udzielić jakiejś odpowiedzi typu "pewnie masz nie po drodze" to powiedziałam"nie, nie" . Kretynka :( wyszłam na gbura?
Ale on mnie już chyba trochę zna i wie,że jestem dziwaczką :D Sama nie zawsze wiem czemu postępuję tak a nie inaczej w danym momencie. Dzisiaj też jakiś chłopak z mojej grupy na innych ćwiczeniach do mnie taki tekst : " przepraszam, to Pani czapka? "w sensie,że czapka upadła...bylam w szoku!! naprawde wygladam tak staro? Z drugiej strony, miłe, kultura...Pani :) możemy sobie paniować a co :) Całkiem niezły był a potem za jakąś bzdurę i cenę tego,że wszyscy mnie wyśmiali dostałam plusa za aktywność. (A wczesniej sie wahałam i myślałam - nie odezwę się) ale uj tam... co mnie obchodzą inni, w końcu CMM'a tam nie było. Rano walczyłam z suszarką - z jednej strony głowy suszyłam, a suszarka tyłem wciągała włosy z drugiej czesci głowy :( spaliłam troche włosów i musiałam wyciąć :(
W autobusie niechcący wysiadajac kopnełam jakąś panią. Zdarzyło mi się dwa razy (dwie rózne osoby). Myślę,że mam złe buty i one idą szybciej niż ja. Na kafeterii dziś bardzo wesoło :)
Ogólnie podsumowując CUDOWNY DZIEŃ!!! :)
tylko padłam po zajęciach, a potem co chwila ktoś dzwonił albo smsował i ja w pół śnie mialam widok listy tematów z kafe i teksty typu "Pani Czkawka teraz śpi" albo "Pani Czkawka w grobie" :D
i moje motto z dnia dzisiejszego "lepiej być szczęśliwym głupcem niż smutnym filozofem"!
może to i nieprawda, ale dzisiajTAK! myślenie odkładamy na bok, troski i zmartwienia i chóralnie śmiejemy się do rozpuku :)