Witam kochani, ostatnio wklejałam tylko screeny, ponieważ byłam bardzo zapracowana i zmęczona :(
Miałam dużo pomysłów i tematów do opisania, ale już pozapominałam o wszystkim.
Plany mam takie :
- opisać wszystko związane z sympatią
- opisać moje ewentualne randki z sympatii (!)
- wypisać wszystkich wykonawców muzyki klubowej lat 90 jakich znam :)
- opisać stosunki z robakami - chciałam to zrobić dziś, ale nie mam zdjęć a nie wiem czy warto opisywać co czego nie można pokazać :(
Dzisiaj miałam egzamin. Pierwszy raz od roku albo dłużej założyłam sukienkę :) Dziwnie się czułam. Nie byłam pewna czy wpuszczą mnie na egzam w szortach [cool]
W każdym razie widziałam CMMa ...miał dlugie spodnie (nigdy nie widziałam go w krótkich!) i ...bluzę! grubą z kapturem :( moze jest chory?
Jeden chłopak z uczelni non stop wrzuca fotki, prawie codziennie sie fotografuje! A ja i tak nigdy nie widziałam go na uczelni i nie wiem czy poznałabym? W każdym razie intryguje mnie...
Trzecia sprawa, zapytałam informatyka o to czy możliwe jest podglądanie przez ekran LCD :O
wiem,żałosne ale jakiś świr non stop o tym trąbi na kafe, więc już prawie w to uwierzyłam :( ( i nie siedze bez ubrania przed kompem [cool])
Czwarta sprawa, boję się,że ktoś kto do mnie pisze na sympatii to nie jest nikt realny tylko ktoś z kafe sie nabija! :(
ale mam paranoje co? :O
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą CMM. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą CMM. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 17 czerwca 2013
niedziela, 2 czerwca 2013
Słuchajcie co wymyślił CMM! (kolega z uczelni) by nie isc na zajecia bedziemy mieć wypadek samochodowy! JAK SPOWODOWAĆ NIEGROŹNY WYPADEK?
Czy wypadek samochodowy uratuje nas? Uratuje nas przed niechybną uczelnianą śmiercią? Rzecz w tym,że jutro mamy zdać pewną rzecz i póki co jest kiepsko. Nawet gorzej niż kiepsko. Oboje jesteśmy g ł u p i. Niekompetentni. Leżymy po prostu z tym, on wymyślił,żebyśmy sie pochorowali i nie poszli, nawet powiedział,że ma dostęp do słoików z chorobami i możemy iść się zarazić na jakiś oddział...Ale mówię,to byłoby od razu podejrzane. Lepszy będzie...wypadek samochodowy! On ma niewiele warty samochód, którego mu nie szkoda a ja z kolei nie bardzo umiem prowadzić, więc o wypadek będzie nietrudno. Tylko jak go spowodać aby:
- nie zginąć
- nie zabić nikogo
- mieć dużo krwi, szczególnie na twarzy
- nie złamać przy tym nosa
- złamać rękę albo nogę
???
wie ktoś??
a może to jednak głupi pomysł? :O
na kafeterii mówią,że guupie to [cool]
- nie zginąć
- nie zabić nikogo
- mieć dużo krwi, szczególnie na twarzy
- nie złamać przy tym nosa
- złamać rękę albo nogę
???
wie ktoś??
a może to jednak głupi pomysł? :O
na kafeterii mówią,że guupie to [cool]
porwij mnie UFO!
Coś pulsuje mi między piersiami, głęboko. Chyba serce. Czuję się jak trup. 12 godzin przed kompem, jakaś bezsensowna praca. Jestem WYKOŃCZONA. Błagam niech przyleci UFO i mnie porwie. Nie wyrabiam. Nigdy więcej prac grupowych. Zawiodę CMM'a. Siebie bym mogła. On mnie wcale nie motywuje. Rozleniwia. Jestem taka śpiąca. Biorę prysznic. Nie czuję się rozbudzona. Powieki takie ciężkie. Pisz pisz pisz. Ten stek bzdur z którego nic nie rozumiesz.Pisz. Cholerne studia! Tak chciałabym zniknąć.
Dzień dziecka. Ludzie wstawiają fotki z łódek, wesołych miasteczek, barów. Świetnie się bawią, a ja z ręką w nocniku. I ta myśl o pewnej koleżance. Która taka idealna, zdobywa najlepsze oceny a pracę wykonała już w marcu (!) i ja. Zostawiająca wszystko na ostatnią chwilę. Pani Czkawka nie zasługuje na miano pilnej studentki, wybitnej studentki, systematycznej itp. itd. BEZNADZIEJA!!!
Dzień dziecka. Ludzie wstawiają fotki z łódek, wesołych miasteczek, barów. Świetnie się bawią, a ja z ręką w nocniku. I ta myśl o pewnej koleżance. Która taka idealna, zdobywa najlepsze oceny a pracę wykonała już w marcu (!) i ja. Zostawiająca wszystko na ostatnią chwilę. Pani Czkawka nie zasługuje na miano pilnej studentki, wybitnej studentki, systematycznej itp. itd. BEZNADZIEJA!!!
wtorek, 28 maja 2013
Czy lubisz swoich sąsiadów?
Zaraz spotkam się z CMM-em. Coś nam nie poszło. On jest dobrej myśli. Moja myśl o spotkaniu - będzie sztywno i niefajnie! Wiem,spotykamy się w celach naukowych,ale fajnie gdyby atmosfera była luźniejsza. Wpisałam w google "jak rozmawiać z ludźmi" ..wyskoczył portal dla sekretarek i coś o dialogu w windzie...przypomniałam sobie sytuację z ubiegłego tygodnia. Jechałam windą z piękną i cudną sąsiadką. Kobieta ma już ze 40 lat albo więcej. Piękna, bardzo wysoka, energiczna, wesoła, ciemne kręcone włosy. Co za kobieta... Ma córkę. Też piękną. Ale tak sobie myślę o tej mojej sąsiadce...Ojej jak ja ją lubię....Dziwnie mieć takie myśli...dziwne jest lubić kogoś. Nie mieszkamy na tym samym piętrze.Ona mieszka na tym piętrze co najprzystojniejszy facet z bloku!! Też bardzo wysoki, może to jej mąż?! Chociaż on wygląda na 29-35 lat. I jest po prostu boski!! Ale nie jest też facetem jej córki. Ma syna w wieku 6-10 lat. A może to brat? Ma też czarnego psa kundelka. Z sąsiadów nie lubię tylko grubej niskiej blondyny i jej grubej spasionej córki, obie zachowują się jak księżniczki i nikomu nie mówią dzień dobry. Potwierdza się teoria - brzydkie, grube i złe ... Pozostali sąsiedzi są w porządku. Jest też mała bardzo sympatyczna blondyneczka (chuda i ładna = dobra i miła).
A Wy? Lubicie swoich sąsiadów?
A Wy? Lubicie swoich sąsiadów?
wtorek, 30 kwietnia 2013
Wiosna i wszystko się budzi
Hejo! na kafeterii wiosna i nowe twarze :) Parę dni temu ktoś podbijał tematy z pewnym słowem i znalazłam tam mój temat - prowo z ...2010 roku! pisany na pomarańczowo... Ile czasu straciłam na tym forum...Ile siebie... Jedni przychodzą, jedni wychodzą. W czerwcu będzie 4 rok jak wpadłam na kafe. Nie no, nie żałuję. Majówka - pisanie pracy... nie daję rady, nie chce mi się, nie umiem się zabrać za to,a CMM czeka... nie mogę zawieść... On zrobił się taki miły... Ciągle proponuje mi swoją pomoc, a ja nie wiem co mu powiedzieć? Chciałabym mu chociaż wysłać jakiś fragment... Zaczęło mi zależeć na tym by nasza praca była najlepszą. Już sobie wyobrażałam jak prowadzący mówi imię CMM'a ( bo mojego nie pamięta) i że napisaliśmy najlepszą pracę! Przyłożę się. CMM na pewno bedzie szczęśliwy. A ja nie wyjdę na idiotkę :)
Co do wiosny - to budzi sie nie tylko forum ale i ludzie - moi znajomi, ale i nieznajomi! Znowu zostałam zaczepiona na facebooku. Nawet przystojny chłopak. Może przez pomyłkę kliknął zaczep? :) Kliknę mu też! A co tam! :) Zobaczymy co wyniknie. Wiosna, czas przygód. Jednocześnie cudowny CMM, dla którego chcę zrobić wszystko jak najlepiej. Jak napiszę pracę to będę mogła wreszcie tu tworzyć bardziej przemyślane teksty. Póki co tylko pamiętnik.
Co do wiosny - to budzi sie nie tylko forum ale i ludzie - moi znajomi, ale i nieznajomi! Znowu zostałam zaczepiona na facebooku. Nawet przystojny chłopak. Może przez pomyłkę kliknął zaczep? :) Kliknę mu też! A co tam! :) Zobaczymy co wyniknie. Wiosna, czas przygód. Jednocześnie cudowny CMM, dla którego chcę zrobić wszystko jak najlepiej. Jak napiszę pracę to będę mogła wreszcie tu tworzyć bardziej przemyślane teksty. Póki co tylko pamiętnik.
poniedziałek, 29 kwietnia 2013
Zmiany
Podobno nie podoba Wam się nowa szata graficzna mojego bloga :
I się zastanawiam czym to jest spowodowane, bo mi się to bardziej podoba niż tamto czarne tło. Może po prostu jesteście ludźmi, którzy nie lubią zmian? Ja w pewnych w przypadkach też nie lubię,np.zmiana opakowania jakiegoś produktu, zmiana piosenki w serialu, zmiana czołówki, zmiana wizji czegoś tam, zmiana wystroju... Ale zmiany w życiu lubię. Nowy chłopak, nowe studia, nowe ciuchy, nowa muzyka, nowe smaki... Fajnie jest doświadczać zmian, ale obserwować zmiany trochę gorzej. Może wrócę do poprzedniego wyglądu, a może zrobię inny szablon, bardziej spersonalizowany.
Dzisiaj tymczasem nie poszłam na wykład i trochę żałuję. Muszę pisać pracę z CMMem. Wcale mi się nie chcę, ale zrobię to dla niego. Nie mogę go zawieść. On tak bardzo się stara. Znowu odpada mi literę na klawiaturze. A tak bardzo cieszę się z każdego dnia z moim komputerem, boję się,że któregoś dnia padnie. Nie wiem co wtedy zrobię. Nie zamieniłabym go na żaden inny! <3
czwartek, 25 kwietnia 2013
Dziwny dzień
Spotkałam go. Po raz pierwszy na trzeźwo. Poszło łatwiej niż myślałam. Zero napięcia, nerwów. Nieszczęśliwe zoobojętnienie. Nie patrzę na niego tak samo. To mój brat. A jednak nie wiem czy on to wie. Nadal go uwielbiam, chociaż też nienawidzę. Nie wiem za co te negatywne uczucia. Może to złość..na los...
A jest taki niezwykły...Przywykł do moich dziwactw,aspołeczności, mojego nie odzywania się, odzywania z opóźnieniem, opóźnienia, braku komunikacji, czuję nić porozumienia, a zarazem znudzenie.Nie spytałam co u niego i nie chciałam nawet, nie miałam scenariusza o czym z nim rozmawiać, bo nie miałam dziś weny do rozmów. Może powinnam...w końcu to taki dobry, miły, uczynny i przystojny chłopak...Każdy powinien go dobrze traktować,tak jak i on traktuje otoczenie. Myślałam,że więcej już o nim nie napiszę a jednak. Te wszystkie uczucia, całe pół roku stresów,napięć, ekscytacji a teraz pustka, nawet głowa mnie już nie boli...Zostawiłam go. Nie wiedział czemu, ale nie wnikał. Nigdy się nie czepia. Rozumie moje dziwactwa. Jest wspaniały.
A jest taki niezwykły...Przywykł do moich dziwactw,aspołeczności, mojego nie odzywania się, odzywania z opóźnieniem, opóźnienia, braku komunikacji, czuję nić porozumienia, a zarazem znudzenie.Nie spytałam co u niego i nie chciałam nawet, nie miałam scenariusza o czym z nim rozmawiać, bo nie miałam dziś weny do rozmów. Może powinnam...w końcu to taki dobry, miły, uczynny i przystojny chłopak...Każdy powinien go dobrze traktować,tak jak i on traktuje otoczenie. Myślałam,że więcej już o nim nie napiszę a jednak. Te wszystkie uczucia, całe pół roku stresów,napięć, ekscytacji a teraz pustka, nawet głowa mnie już nie boli...Zostawiłam go. Nie wiedział czemu, ale nie wnikał. Nigdy się nie czepia. Rozumie moje dziwactwa. Jest wspaniały.
wtorek, 9 kwietnia 2013
Mój ukochany okazał się być moim bratem
Wczoraj miałam bardzo ciężki dzień, przeprawa z CMM'em przez grząską rzekę, mój pendrajw w jego slocie i okazało się,że jest moim bratem. Chłopak w którym od 6 miesiecy byłam szaleńczo zakochana okazał się być moim zagubionym bratem! Dopiero zrozumiałam dlaczego mnie tak traktował - był dla mnie cudowny, wyrozumiały, uprzejmy, a zarazem nie podrywał, zarazem daleko i blisko, przecież nie musiał... Traktował mnie jak siostrę. Oczywiście nie powiem o tym rodzicom, bo nie chcę ich martwić, jemu też nie powiem bo ma już swoje życie, jest dorosły, ma swoją rodzinę, ma nową siostrę, po co to komplikować.
A jednak życie płata figle, moi rodzice myśleli,że mój ex jest moim bratem, dlatego traktowali go jak syna a ja przestałam go kochać jak chłopaka i zaczęłam jak brata i wtedy się już musielismy rozstac. A teraz się okazało,że ex nie był moim bratem,że jest nim CMM!
Trzymajcie kciuki żebym wyjechała stąd, na zawsze najlepiej. Jeśli mi sie uda to przez parę dni bede w euforii, bede mieć już cel życia na najbliższe parę lat. Samolot bedzie wzbijał się do lotu gdy on bedzie jechał na lotnisko, po tym jak przeczyta mejla wysłanego przeze mnie do odbiorcy, zrozumie,że wyjeżdżam na zawsze, spróbuje mnie zatrzymać, a ja bede już daleko, tam gdzie dzień następny łączy się z poprzednim...
Po wczorajszych wydarzeniach, poszłam spać o 22 i wstałam o 10 dzisiaj rano...równe 12godzin snu!
Sny miałam ciekawe ale opiszę w następnym poście wraz z interpretacją :)
oto muzyka ilustrująca mój stan psychiczny :
gdyby ktoś mnie spytał w ciągu ostatnich 13 lat, jaką muzykę lubię najbardziej z jaką się utożsamiam - z dumą odparłabym TECHNO!
A jednak życie płata figle, moi rodzice myśleli,że mój ex jest moim bratem, dlatego traktowali go jak syna a ja przestałam go kochać jak chłopaka i zaczęłam jak brata i wtedy się już musielismy rozstac. A teraz się okazało,że ex nie był moim bratem,że jest nim CMM!
Trzymajcie kciuki żebym wyjechała stąd, na zawsze najlepiej. Jeśli mi sie uda to przez parę dni bede w euforii, bede mieć już cel życia na najbliższe parę lat. Samolot bedzie wzbijał się do lotu gdy on bedzie jechał na lotnisko, po tym jak przeczyta mejla wysłanego przeze mnie do odbiorcy, zrozumie,że wyjeżdżam na zawsze, spróbuje mnie zatrzymać, a ja bede już daleko, tam gdzie dzień następny łączy się z poprzednim...
Po wczorajszych wydarzeniach, poszłam spać o 22 i wstałam o 10 dzisiaj rano...równe 12godzin snu!
Sny miałam ciekawe ale opiszę w następnym poście wraz z interpretacją :)
oto muzyka ilustrująca mój stan psychiczny :
niedziela, 7 kwietnia 2013
Moja pierwsza hip hopowa piosenka!
Miałam dzisiaj natchnienie na napisanie hip-hopowej piosenki!
ale nic mi sie nie rymowało i nie trzymało rymu :(
Wkleję jednak próbkę: (tytuł roboczy "ryba"):
Ja piję herbatę
on bzyka się z bratem
Suszę włosy w kolorze rosy
zakładam szpilki zapalam świeczkę
otwieram ogórków beczkę
klikam pilotem by sprawdzić flotę
wszystkie me auta stoją pod płotem
i świecą nocą z pełną mocą
wybieram czarne i ruszam na miasto
pod mym asfaltem robi się ciasno
mijam chłopaka i dziewczynę
w każdą już pchałam moją pelerynę
wciskam na pedał wjeżdzam na chodnik
niech mi ustąpią teraz przechodnie
wjeżdżam na targ ze świeżym warzywem
tu wszyscy mają twarze jakieś krzywe
uchylam szybe
proszę o rybę
świeża jeszcze żywą proszę
jadę z nią nad morze
o ciemnej porze
...
Tu akcja się urywa, ale może będzie ciąg dalszy! :D przepraszam za wulgaryzmy poniosło mnie nieco
i zapomniałabym; ważne wydarzenia dzisiaj:
1.Odbanowali mnie na kafeterii wreszcie! :)
2. Cmm do mnie napisał...(w zasadzie zapomnialam o tym bo nie zrobiło to na mnie już dużego wrażenia)
3. Miałam świetne sny!
ale nic mi sie nie rymowało i nie trzymało rymu :(
Wkleję jednak próbkę: (tytuł roboczy "ryba"):
Ja piję herbatę
on bzyka się z bratem
Suszę włosy w kolorze rosy
zakładam szpilki zapalam świeczkę
otwieram ogórków beczkę
klikam pilotem by sprawdzić flotę
wszystkie me auta stoją pod płotem
i świecą nocą z pełną mocą
wybieram czarne i ruszam na miasto
pod mym asfaltem robi się ciasno
mijam chłopaka i dziewczynę
w każdą już pchałam moją pelerynę
wciskam na pedał wjeżdzam na chodnik
niech mi ustąpią teraz przechodnie
wjeżdżam na targ ze świeżym warzywem
tu wszyscy mają twarze jakieś krzywe
uchylam szybe
proszę o rybę
świeża jeszcze żywą proszę
jadę z nią nad morze
o ciemnej porze
...
Tu akcja się urywa, ale może będzie ciąg dalszy! :D przepraszam za wulgaryzmy poniosło mnie nieco
i zapomniałabym; ważne wydarzenia dzisiaj:
1.Odbanowali mnie na kafeterii wreszcie! :)
2. Cmm do mnie napisał...(w zasadzie zapomnialam o tym bo nie zrobiło to na mnie już dużego wrażenia)
3. Miałam świetne sny!
niedziela, 24 marca 2013
Dominik z pierwszej miłości - ZDJĘCIA
W ogóle nie mogę wyjść z podziwu jak w serialu wynajdują takie ciacha. Innych seriali już praktycznie nie oglądam, a PM jest ciekawa a poza tym sami przystojni faceci grają!
1. Dominik
2. Szymon
3. Marcin
4. Błażej
5. Igor
Bartek, Radek, Mikołaj też są całkiem atrakcyjni. No i ten gruby policjant Rysiek z Wadlewa... Chyba mieszkam w Polsce B bo u mnie w mieście dziennie widzę może z 1 przyzwoicie wyglądającego człowieka, głównie na mojej uczelni. Chciałabym zobaczyć serial gdzie CMM grałby główną rolę... Najlepiej żeby grał geja bo widoku innej u jego boku mogłabym nie zdzierżyć.
czwartek, 21 marca 2013
Więcej śmiechu mniej myślenia!
Heej :) wiecie co ? dzisiaj miałam jakiś niezwykły dzień - śmiałam się od rana do południa, potem zabrakło mi już tchu ;) Wszystko mnie dziś bawiło.Spotkałam się też z CMMem, jako,że miałam humor inny niż dotychczas byłam też odrobinę luźniejsza w kontakcie z Nim - postanowiłam być miła. Zagadnęłam go o coś, a on mnie zapytał czy mnie gdzieś podrzucić. Zaskoczył mnie na tyle,że zamiast udzielić jakiejś odpowiedzi typu "pewnie masz nie po drodze" to powiedziałam"nie, nie" . Kretynka :( wyszłam na gbura?
Ale on mnie już chyba trochę zna i wie,że jestem dziwaczką :D Sama nie zawsze wiem czemu postępuję tak a nie inaczej w danym momencie. Dzisiaj też jakiś chłopak z mojej grupy na innych ćwiczeniach do mnie taki tekst : " przepraszam, to Pani czapka? "w sensie,że czapka upadła...bylam w szoku!! naprawde wygladam tak staro? Z drugiej strony, miłe, kultura...Pani :) możemy sobie paniować a co :) Całkiem niezły był a potem za jakąś bzdurę i cenę tego,że wszyscy mnie wyśmiali dostałam plusa za aktywność. (A wczesniej sie wahałam i myślałam - nie odezwę się) ale uj tam... co mnie obchodzą inni, w końcu CMM'a tam nie było. Rano walczyłam z suszarką - z jednej strony głowy suszyłam, a suszarka tyłem wciągała włosy z drugiej czesci głowy :( spaliłam troche włosów i musiałam wyciąć :(
W autobusie niechcący wysiadajac kopnełam jakąś panią. Zdarzyło mi się dwa razy (dwie rózne osoby). Myślę,że mam złe buty i one idą szybciej niż ja. Na kafeterii dziś bardzo wesoło :)
Ogólnie podsumowując CUDOWNY DZIEŃ!!! :)
tylko padłam po zajęciach, a potem co chwila ktoś dzwonił albo smsował i ja w pół śnie mialam widok listy tematów z kafe i teksty typu "Pani Czkawka teraz śpi" albo "Pani Czkawka w grobie" :D
i moje motto z dnia dzisiejszego "lepiej być szczęśliwym głupcem niż smutnym filozofem"!
może to i nieprawda, ale dzisiajTAK! myślenie odkładamy na bok, troski i zmartwienia i chóralnie śmiejemy się do rozpuku :)
Ale on mnie już chyba trochę zna i wie,że jestem dziwaczką :D Sama nie zawsze wiem czemu postępuję tak a nie inaczej w danym momencie. Dzisiaj też jakiś chłopak z mojej grupy na innych ćwiczeniach do mnie taki tekst : " przepraszam, to Pani czapka? "w sensie,że czapka upadła...bylam w szoku!! naprawde wygladam tak staro? Z drugiej strony, miłe, kultura...Pani :) możemy sobie paniować a co :) Całkiem niezły był a potem za jakąś bzdurę i cenę tego,że wszyscy mnie wyśmiali dostałam plusa za aktywność. (A wczesniej sie wahałam i myślałam - nie odezwę się) ale uj tam... co mnie obchodzą inni, w końcu CMM'a tam nie było. Rano walczyłam z suszarką - z jednej strony głowy suszyłam, a suszarka tyłem wciągała włosy z drugiej czesci głowy :( spaliłam troche włosów i musiałam wyciąć :(
W autobusie niechcący wysiadajac kopnełam jakąś panią. Zdarzyło mi się dwa razy (dwie rózne osoby). Myślę,że mam złe buty i one idą szybciej niż ja. Na kafeterii dziś bardzo wesoło :)
Ogólnie podsumowując CUDOWNY DZIEŃ!!! :)
tylko padłam po zajęciach, a potem co chwila ktoś dzwonił albo smsował i ja w pół śnie mialam widok listy tematów z kafe i teksty typu "Pani Czkawka teraz śpi" albo "Pani Czkawka w grobie" :D
i moje motto z dnia dzisiejszego "lepiej być szczęśliwym głupcem niż smutnym filozofem"!
może to i nieprawda, ale dzisiajTAK! myślenie odkładamy na bok, troski i zmartwienia i chóralnie śmiejemy się do rozpuku :)
sobota, 16 marca 2013
Trójkąt śmierci
Miałam się dzisiaj widzieć z CMM'em, jednak nie przybył... nawet nie byłam na niego zła. Na każdego innego chyba bym była wściekła. W dodatku martwiłam się... wyobrażałam sobie,że jest chory albo umarł :( Fantazjowałam o tym, że on w szpitalu leży i potrzebuje krwi i ja mu oddaję... chociaż nigdy bym tego nie zrobiła... Potem jechałam autobusem i płakałam widząc pełno świateł, światełek, samochodzików w oddali, dokąd ludzie tak gnają,za czym, po co... Czuję bezsens życia w innych.
W sobie chyba też.
Rozmawiałam dzisiaj z - uwaga - ARABEM ... tym z Algierii co rozmawiałam z nim już w listopadzie 2011 :)
Rozmawiałam z nim tylko dlatego,że był biały, mówił sprawnie po angielsku i nie jest obleśnym zalotnikiem.
Powiedział mi o 3 najważniejszych kobietach wg jego religii są to:
- Maria (Maryja od Jezusa)
- Aaasia - żona Faraona
i
- babeczka, która wychowała Mojżesza
no z tym Mośkiem mnie zaskoczył. Aaa i mówił,że u niego to tam sie dba o kobiety chroni itp. A ja uważam,że kobiety powinny być właśnie skazane na wieczną walkę o własny byt, a nie liczyć na faceta i bycie utrzymanką.
No i zastanawiałam się co mi napisze CMM, czy np. że umarł czy bedzie przepraszał czy napisze spadaj albo czy oleje, no i jak zwykle zachował się jak ideał :)
Aha i znowu boli mnie nos, czyrak skrzydełka przynosowego :( tym razem prawy.Od zimna.
Cholera :(
W sobie chyba też.
Rozmawiałam dzisiaj z - uwaga - ARABEM ... tym z Algierii co rozmawiałam z nim już w listopadzie 2011 :)
Rozmawiałam z nim tylko dlatego,że był biały, mówił sprawnie po angielsku i nie jest obleśnym zalotnikiem.
Powiedział mi o 3 najważniejszych kobietach wg jego religii są to:
- Maria (Maryja od Jezusa)
- Aaasia - żona Faraona
i
- babeczka, która wychowała Mojżesza
no z tym Mośkiem mnie zaskoczył. Aaa i mówił,że u niego to tam sie dba o kobiety chroni itp. A ja uważam,że kobiety powinny być właśnie skazane na wieczną walkę o własny byt, a nie liczyć na faceta i bycie utrzymanką.
No i zastanawiałam się co mi napisze CMM, czy np. że umarł czy bedzie przepraszał czy napisze spadaj albo czy oleje, no i jak zwykle zachował się jak ideał :)
Aha i znowu boli mnie nos, czyrak skrzydełka przynosowego :( tym razem prawy.Od zimna.
Cholera :(
niedziela, 10 marca 2013
Moje podsumowanie całego świata
moi mili...mam jakiś kryzys... smutno mi. mój ex jest w związku. w zasadzie co mnie to obchodzi, przecież zależy mi na CMMie....w dodatku pisaliśmy dzisiaj... a jednak spadł śnieg i te bazie na drzewach śnieg na butach przygnębia mnie to, zaprzestalam uprawiania jakiegokolwiek sportu, a co najsmutniejsze w tym wszystkim zbanowali mi IP na kafeterii (pierwszy raz w marcu a od poczatku 2013 to juz chyba 4 raz;/)
Na dzień kobiet dostałam życzenia od jednego czubka, ale tego dnia spotkałam pewną dziewczynę i stwierdziłam,że gdyby miała...to czego chyba nie ma chociaż kiedyś miala, wydała mi się ładna i ponętna,nie mam szczęścia z facetami sprobowalabym z kobietami, jak widzę parę Kobieta + Męzczyzna to mnie przygnebia. Dlaczegoby nie zostać gejem?
Znowu się upiłam. Przez Exa i Cmma . Kichnęłam o 12 co oznacza "ZŁA WIADOMOŚĆ" i takie też wiadomości otrzymałam, chociaż liczyłam,że CMM powie coś o moim intelekcie typu "rozczarowałaś mnie" "jesteś kretynką, a nie wyglądasz", no ale spoko dzień się jeszcze nie skończył, jeszcze ma na to 4 godziny a jutro się zobaczymy :)
Wczoraj oglądałam fragment filmu "Miłość na zamówienie", nawet fajna, ciepła komedia, nie takie jak teraz powstają szmiry (np. projekt X! koszmar!!! ) Gadałam też z Węgrem, pokazał mi swojego kota, ładny, rudy, powiedział "he is not he" ...hmmm no i wyznał mi,że jego kot nie ma...JĄDER!!!!!! :O
szok... mówić takie rzeczy osobie mieszkającej tysiace kilometrów dalej. I jeszcze powiedział,że czeka go długa podróż...3 godziny :D mówię - 3 godziny to mało. On , że w Polsce mało bo Polska jest wielka. Prawda, Polska jest wielka, powinniśmy być dumni, bo rozmiarowo prawie jak Niemcy... W Niemczech spalił się jakiś budynek, 8osób z czego 7 to dzieci. To od razu wiadomo,że OBCOKRAJOWCY.
Się okazało...Turcy... Żal Wam ?
Powiedział mi ten koleś jeszcze,że jego ciocia jest weterynarzem i on jej pomagał, trzymał balls kiedy ona cięła!
Tego kolesia poznałam już w grudniu, teraz nie wiem co mam o nim myśleć, prócz tego,że :
a) ma bałagan w pokoju
b) jego bałagan jest inny od mojego
c) ma zbyt zarysowane wcięcie w ustach (nie przepadam za tym)
d) jest odrobinę za chudy
e) ale umie mówić po angielsku i niemiecku, poza tym jest miły i niezbyt zboczony
f) zapomniałam co studiuje i ile ma lat :(
Na dzień kobiet dostałam życzenia od jednego czubka, ale tego dnia spotkałam pewną dziewczynę i stwierdziłam,że gdyby miała...to czego chyba nie ma chociaż kiedyś miala, wydała mi się ładna i ponętna,nie mam szczęścia z facetami sprobowalabym z kobietami, jak widzę parę Kobieta + Męzczyzna to mnie przygnebia. Dlaczegoby nie zostać gejem?
Znowu się upiłam. Przez Exa i Cmma . Kichnęłam o 12 co oznacza "ZŁA WIADOMOŚĆ" i takie też wiadomości otrzymałam, chociaż liczyłam,że CMM powie coś o moim intelekcie typu "rozczarowałaś mnie" "jesteś kretynką, a nie wyglądasz", no ale spoko dzień się jeszcze nie skończył, jeszcze ma na to 4 godziny a jutro się zobaczymy :)
Wczoraj oglądałam fragment filmu "Miłość na zamówienie", nawet fajna, ciepła komedia, nie takie jak teraz powstają szmiry (np. projekt X! koszmar!!! ) Gadałam też z Węgrem, pokazał mi swojego kota, ładny, rudy, powiedział "he is not he" ...hmmm no i wyznał mi,że jego kot nie ma...JĄDER!!!!!! :O
szok... mówić takie rzeczy osobie mieszkającej tysiace kilometrów dalej. I jeszcze powiedział,że czeka go długa podróż...3 godziny :D mówię - 3 godziny to mało. On , że w Polsce mało bo Polska jest wielka. Prawda, Polska jest wielka, powinniśmy być dumni, bo rozmiarowo prawie jak Niemcy... W Niemczech spalił się jakiś budynek, 8osób z czego 7 to dzieci. To od razu wiadomo,że OBCOKRAJOWCY.
Się okazało...Turcy... Żal Wam ?
Powiedział mi ten koleś jeszcze,że jego ciocia jest weterynarzem i on jej pomagał, trzymał balls kiedy ona cięła!
Tego kolesia poznałam już w grudniu, teraz nie wiem co mam o nim myśleć, prócz tego,że :
a) ma bałagan w pokoju
b) jego bałagan jest inny od mojego
c) ma zbyt zarysowane wcięcie w ustach (nie przepadam za tym)
d) jest odrobinę za chudy
e) ale umie mówić po angielsku i niemiecku, poza tym jest miły i niezbyt zboczony
f) zapomniałam co studiuje i ile ma lat :(
czwartek, 21 lutego 2013
Straszny dzień!
Witajcie, mam dziś nienajlepszy dzień. Bolała mnie głowa i za dużo spałam. Martwiłam się o CMM'a. Że umrze nagle, niespodziewanie, niepoznawszy prawdy (o moim uczuciu). Potem weszłam na kafe i parę osób mnie obrażało. Popłakałam się, w dodatku skończyły mi się chusteczki i musiałam użyć papieru toaletowego do otarcia łez. Pech chciał,że miałam tylko różowy i mocno aromatyczny, przez co podrażniłam oczy. W dodatku nie mogłam się zalogować na bloga. Zastanawiałam się czy napisać do CMM i uprzedzić go żeby się nie zabijał, uważał na drodze, wiązał sznurówki itp. Mógłby mnie uznać za wariatkę? A może doceniłby moją troskę? Może uratowałabym mu życie?
Subskrybuj:
Posty (Atom)





