Czytam swój ostatni wpis i zastanawiam się - czy blogspot albo jakieś niewidzialne pióro sprawiedliwości niszczy moje wypociny i kradnie wyrazy/ cenzuruje (chociaż nie było tam niegodziwości i wulgaryzmów) czy też ja jestem tak roztargniona i piszę bez ładu i składu? Wolę wierzyć,że jednak to drugie, chociaż niefajnie się to czyta, jakby wariat napisał, ale mogłabym nad tym popracować, jeśli jednak ktoś psuje moje wpisy to jest mi bardzo przykro i smutno! :( :( Proszę nie kraść moich literek! Nie przesuwać nawet przy ścieraniu kurzy i pozycjonowaniu, literki tworzą słowa, słowa mają ustaloną kolejność i zdania mają mieć sens!
TV proponuje na dzisiejszy wieczór : Death Proof, Funny Games, Egzorcysta i coś tam jeszcze. I Piratów z Karaibów,których nawet nie biorę pod uwagę, bo jak dla mnie to obrady z sejmu są nawet ciekawsze od tego. W liceum miałam takie siksy w klasie co sikały i piszczały na wieść o nowej część piratów, na widok Johnego Deppa... może dlatego tego nie lubię? W ogóle nie lubię przygodowych filmów. Nie wiem dlaczego. Thrillery lepsze, ale żeby nie było za dużo krwi, pościgów, seksu, przemocy. Tak z miejsca mogę polecić: Klatkę, Zaufanie, Zaginioną. Narazie te trzy filmy mi przychodzą na myśl. Dziewczyna z tatuażem jakoś mniej, ale opiszę kiedyś bardziej szczegółowo....
sobota, 20 kwietnia 2013
piątek, 19 kwietnia 2013
Śnił mi się Dominik z Pierwszej miłości!
Mieszkałam w wielkim domu, ale był on dziwny, dużo murów dookoła, drut kolczasty, bałam się,że pod napięciem, z jednej strony troche basenów otwartych i krytych ułożonych kaskadowo, mieszkalam z rodzicam i rodzeństwem, mój brat miał znajomego, jakiegoś dziwaka, odludka, włóczykija. Był to młody przystojny chłopak, od razu mnie zainteresował. I wyglądał jak Dominik z Pierwszej Miłości!Tzn że tak wyglądał wiedziałam na innym poziomie świadomości, we śnie był kimś innym, chociaż sytuacja zbliżona do serialowej. Mieszkał w jakiejś szopie, nie miał nikogo ani niczego. Początkowo w ogóle nie był mną zainteresowany. Ale korzystałam,że zna sie z moim bratem i spotykałam go. Rodzicom i władzom nie podobało się moje zainteresowanie tym chłopakiem. Raz poszłam na basen z rodzeństwem ale nie pływałam tylko poszłam z nim rozmawiać,a potem wracałam z nimi i udawałam,że kuleje aby naściemniać,iż faktycznie pływałam. Chodziłam w różne opuszczone miejsca, czasem sama czasem z bratem, odszukiwaliśmy tego chłopaka a czasem sam nas znajdował. Z czasem spotykaliśmy się coraz częściej.Raz stałam i zawołało mnie jakieś dziecko i spytało czy znam "...." (nie pamietam imienia!:( )powiedziałam,że tak i to mój brat, on stał troche obok spytał czemu tak powiedziałam, na co odparłam - nie wstydze sie,że Ciebie znam- jakos tak. I tak potajemnie się spotykaliśmy, tylko rozmawialiśmy, spacerowaliśmy, ewentualnie odwiedzałam go w jakiejś ruderze, a on miał depresję. Gdy się spotykaliśmy postępował według skryptu - jeśli byłam niezadowolona to mówił,że moge go pocałować, na co ja sie obraziłam widząc te schematyczne obrazki w głowie - znajdywał inne pomysły. Było miło aż nagle zniknął. Szukałam go wszędzie. Nie przychodził... Raz moje rodzeństwo (dzieci ludzkie albo zwierzęta) chciały uciec przez płot, ale im zabroniłam,żeby sobie o drut kolczasty nie pociąć brzuszków. Siedzieliśmy w tym więzieniu, w tej fortecy, a ja tęskniłam za nim... Potem oglądaliśmy całą rodziną film i tam była pokazana taka historia jak moja... To był? Nie działo się naprawdę? Na koniec bohater odszukał ją i powiedział,że nie może bez niej żyć? Co prawda nie zapewni jej luksusów... Chciałam sprawdzić w gazecie tytuł tego filmu, ale się obudziłam.
W każdym razie zakończyło się szczęśliwie. Czułam się nawet lepiej niż z CMM'em. I wyznał,że od początku był zainteresowany tylko myślał,że to nie ma sensu.
Aż żałuję,że sie obudziłam :(
W każdym razie zakończyło się szczęśliwie. Czułam się nawet lepiej niż z CMM'em. I wyznał,że od początku był zainteresowany tylko myślał,że to nie ma sensu.
Aż żałuję,że sie obudziłam :(
czwartek, 18 kwietnia 2013
Oznaki udawanej pewności siebie
Nie wiem co pisać, więc wkleję screen bardzo ciekawego artykułu jak poznać,że ktoś udaje pewnego siebie a nie jest takim (tylko dla dorosłych. Uwaga:18+)
A tak swoją drogą, to przyznam,że sama nie rozumiem - jeśli kogoś stać na robienie takich rzeczy to chyba jednak jest odważny/pewny siebie? A jeśli nie, to co jest pewnością siebie?
A tak swoją drogą, to przyznam,że sama nie rozumiem - jeśli kogoś stać na robienie takich rzeczy to chyba jednak jest odważny/pewny siebie? A jeśli nie, to co jest pewnością siebie?
wtorek, 16 kwietnia 2013
Bieda w kraju - ludzie jedzą surowe ryby, które sami łowią
Napisałam na kafeterii taki temat, ale nie został potraktowany poważnie. Widziałam dzisiaj jakąś panią w parku łowiła ryby. złowiła rybę i od razu zjadła. Początkowo myślałam,że to facet i wędkuje dla sportu, a potem patrze - szara, długa spódnica. Kobieta starsza, ubrana skromnie, ale schludnie. Długo siedziała, na szczęście było dziś ciepło więc nie zmarzła. Gdy już wyłowiła rybę zauważyłam,że w jej kierunku biegnie kilku meneli, ona przerażona szybko połknęła tą rybę. Na surowo ją zjadła. A tamci jak dobiegli to tylko klęli pod nosem, i smutni, głodni, odeszli. Straszne jaka bieda panuje w naszym kraju, czyż nie? :(
piątek, 12 kwietnia 2013
Obcowanie ze Sztuką
Wróciłam z galerii całkowicie oczarowana, uzdrowiona dusza moja, głowa i przewlekła migrena mineły! Łuhu!!całkowity odlot...postanowiłam,że mój przyszły facio ma byc Artystą a nie byle mieszczuchem, są wystawy na które powinni wpuszczać od lat 18-stu. Zaraz idę odlatywać dalej w zaświaty. Ale miałam dzisiaj sen! Morderstwo matki koleżanki! I inne morderstwa oraz opuszczenie. A wczoraj dzieci. Jeżdżące po wale na rowerkach (sama jeździłam na rowerku po wale w dzieciństwie :) ) .
Jestem kompletnie pijana - rozcieńczałam wódkę miesiac temu i teraz chlapnęłam pół szklanki gdyż miała być słaba a wzieła i to ostro. Jest bosko. Mam już pomysły na własną wystawę, mam wykonawcę. Teraz czas, kasa i bedzie gotowe. Wiadomości w sprawie moich dalszych losów nie otrzymałam. Czekam jeszcze 3 godziny i 40 minut, jednakże, wychodzę za niedługo. Miały być lampiony,ale nie będzie. Bo MŻY.
Moja największa miłość to Sztuka! i Zwierzęta.
Jestem kompletnie pijana - rozcieńczałam wódkę miesiac temu i teraz chlapnęłam pół szklanki gdyż miała być słaba a wzieła i to ostro. Jest bosko. Mam już pomysły na własną wystawę, mam wykonawcę. Teraz czas, kasa i bedzie gotowe. Wiadomości w sprawie moich dalszych losów nie otrzymałam. Czekam jeszcze 3 godziny i 40 minut, jednakże, wychodzę za niedługo. Miały być lampiony,ale nie będzie. Bo MŻY.
Moja największa miłość to Sztuka! i Zwierzęta.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
